Dlaczego muzułmanie nie używają papieru toaletowego? Powód zaskakuje

remontowanie lazienki 2025-09-14 22:29 / Aktualizacja: 2026-06-03 15:46:04

Wchodzisz do łazienki w Stambule, Dubaju, Marakeszu albo Dżakarcie i widzisz coś, czego nie ma w domu: plastikowy kubek obok muszli, wąż zakończony dyszą przykręconą do kranu albo specjalną baterię z elastyczną końcówką. Papier toaletowy leży w szufladzie, ale nikt po niego nie sięga, bo pełni wyłącznie funkcję pomocniczą. To nie chwilowa moda ani brak papieru w sklepie, lecz świadoma, zakorzeniona religijnie praktyka higieniczna, którą codziennie stosuje około dwóch miliardów ludzi. Żeby zrozumieć, dlaczego muzułmanie nie używają papieru toaletowego, trzeba zajrzeć do źródeł islamu, do fizyki oczyszczania i do realiów klimatycznych regionu, w którym religia ta powstała.

dlaczego muzułmanie nie używają papieru toaletowego

Tahara w islamie, czyli zasady czystości po skorzystaniu z toalety

Centralnym pojęciem, wokół którego kręży się cała ta praktyka, jest tahara, czyli rytualna czystość. W tradycji muzułmańskiej czystość nie jest kwestią estetyki, lecz warunkiem poprawności modlitwy. Prorok Muhammad miał powiedzieć, że Bóg nie przyjmuje modlitwy tego, kto jest w stanie hadath, czyli rytualnej nieczystości. Stan ten znosi dopiero kontakt z wodą. To fundamentalna różnica wobec myślenia zachodniego, w którym czystość po wypróżnieniu kończy się zwykle na mechanicznym usunięciu resztek papierem.

W naukach hadisów pojawia się konkretna wskazówka dotycząca oczyszczania intymnego, zwanego istinja. Zaleca ona użycie kamieni lub innych twardych przedmiotów, a następnie zakończenie czynności wodą. Samo tarcie, bez udziału wody, uznaje się za niewystarczające. Woda działa tu nie jako dodatek, ale jako jedyny skuteczny czynnik przywracający czystość. Suchy materiał, choćby najdelikatniejszy, pozostawia mikroślad, który w rozumieniu klasycznych uczonych islamu dyskwalifikuje całą czynność.

Kluczowy jest też sposób, w jaki woda czyści fizycznie. Papier toaletowy działa na zasadzie ścierania i wchłaniania: mechanicznie odsuwa część masy od skóry, ale jednocześnie rozprowadza rozpuszczone frakcje po większej powierzchni. Strumień wody robi coś odwrotnego, ponieważ spłukuje i unosi cząstki stałe zanim zdążą się rozproszyć. Dermatolodzy potwierdzają tę różnicę, dlatego w rejonach suchych i gorących tradycja podmywania okazała się skuteczniejszą profilaktyką infekcji bakteryjnych i grzybiczych. Religia zatem nie wymyśliła osobnej reguły sanitarnej, lecz odgórnie usankcjonowała metodę, która w gorącym klimacie po prostu działa lepiej.

Warto dodać, że najasa, czyli rytualny brud, ma w islamie precyzyjną definicję. Zaliczają się do niej konkretne substancje: krew, mocz, kał, wymiociny, a wśród czterech głównych szkół prawa muzułmańskiego także inne wydzieliny. Woda, która spłynęła po miejscu dotkniętym najasą, staje się mają, czyli wodą używaną, i nie może sama służyć do dalszego oczyszczenia. Właśnie dlatego w wielu łazienkach spotyka się dwa krany albo dwa wężyki: jeden do wstępnego spłukania, drugi do finalnego rytualnego obmycia.

Między istinją a guslem, czyli rytualną kąpielą całego ciała, zachodzi ścisłe rozróżnienie. Istinja dotyczy miejsc intymnych po skorzystaniu z toalety, a gusl obejmuje całą fizjonomię po stanie, który wymaga pełnego obmycia, na przykład po menstruacji, stosunku płciowym albo miesiączce. W domu muzułmańskim te dwie czynności są zwykle rozdzielone: podmywanie to codzienna procedura po każdej wizycie w toalecie, kąpiel rytualna to zrytualizowany rytuał z określoną kolejnością i intencją.

Podmywanie wodą zamiast papieru toaletowego w krajach arabskich

Wyobraź sobie typową sekwencję. Po skorzystaniu z muszli osoba sięga po bidet przykręcony do ściany albo po plastikowy kubek lota. Lewą ręką polewa okolice krocza, jednocześnie pomagając sobie drugą ręką. Po zakończeniu mycia osusza się niewielką ilością papieru toaletowego lub, częściej, fragmentem materiału. Papier pełni tu wyłącznie funkcję osuszającą, nigdy zastępczą wobec mycia. Cała czynność trwa od 30 do 90 sekund.

Sekwencja ma swoją logikę i jest dość rygorystyczna, choć różni się w zależności od regionu. W Maroku i Tunezji popularny jest gliniany lub plastikowy kubek napełniany wodą z kranu. W Turcji i na Półwyspie Arabskim dominują shattafy, czyli wężyki zakończone dyszą, umieszczone obok toalety na wysokości bioder. W Indonezji, Malezji i na Filipinach wraca się do lota, z tym że w wersji małej, łatwej do zabrania w podróż. We wszystkich przypadkach istota pozostaje ta sama: najpierw woda, dopiero potem osuszenie.

Rola wody

Woda w tej tradycji to nie płukanie resztek, lecz pełne usunięcie. Strumień musi dotrzeć do każdej części ciała, która miała kontakt z nieczystością. W praktyce oznacza to spłukiwanie od przodu do tyłu, kilkukrotne, aż woda spływająca stanie się czysta.

Rola papieru

Papier pojawia się dopiero na końcu i służy wyłącznie do osuszenia, ewentualnie do wytarcia kropel, które spadły na deskę. Stosuje się go oszczędnie, ponieważ w wielu krajach arabskich rury kanalizacyjne mają małą średnicę i źle znoszą duże ilości celulozy.

Warto też dodać, że mycie odbywa się zwykle lewą ręką. Ma to zarówno tło religijne, jak i zdroworozsądkowe. Prawa ręka w kulturze arabskiej służy do jedzenia, podawania przedmiotów, gestów szacunku. Lewa jest zarezerwowana do czynności uznawanych za nieczyste. Używanie prawej ręki przy podmywaniu byłoby więc równocześnie naruszeniem etykiety i utrudniałoby np. późniejsze spożywanie posiłku bez ponownego, dokładnego umycia rąk.

Ciekawe jest też to, że mycie w krajach arabskich odbywa się czasem w pozycji kucanej lub na boku, z użyciem jednorazowego kubka wody. W Europie i Ameryce, gdzie tradycja muzułmańska osiedliła się dzięki migracji, popularność zyskały bidety i shattafy montowane bezpośrednio przy muszli. W łazienkach hoteli pięciogwiazdkowych w Dubaju, Rijadzie czy Doha podmywanie jest tak oczywiste, że obsługa sprzątająca nie pozostawia w kabinie suszarki, lecz właśnie wężyk i papier do osuszenia.

Przy okazji warto obalić częsty mit. To, że muzułmanin podmywa się wodą, nie oznacza, że papier toaletowy uważa za nieczysty. Wielu traktuje go po prostu jako niewystarczające narzędzie czyszczące, podobnie jak Europejczyk nie uważa chusteczki jednorazowej za grzech, ale wie, że nie zastąpi ona prysznica. Papier w łazienkach muzułmańskich leży, ale zwykle w niewielkich rolkach i służy wyłącznie do wycierania po umyciu, nie zamiast mycia.

Shattafa i bidet w łazienkach muzułmańskich

Najbardziej rozpoznawalnym sprzętem jest shattafa, czyli ręczny natrysk bidetowy. Składa się z elastycznego węża o długości od 100 do 150 cm, zakończonego dyszą z zaworem odcinającym. Wąż łączy się z zaworem kątowym na rurze zimnej wody za muszlą. Mechanizm jest prosty i tani: po naciśnięciu dźwigni woda pod niewielkim ciśnieniem (zwykle 1,5 do 3 bar) tryska z dyszy w kontrolowanym strumieniu, który można skierować na dowolną część ciała.

Parametry techniczne różnią się w zależności od producenta, choć w praktyce większość modeli działa identycznie. Średnica dyszy waha się od 18 do 28 mm, a zużycie wody przy jednorazowym podmywaniu wynosi od 0,4 do 0,8 litra. Dla porównania, jednorazowe spłukanie muszli klozetowej zużywa w krajach arabskich od 6 do 12 litrów, w Europie od 3 do 6 litrów. Shattafa pozwala więc zmniejszyć łączne zużycie wody w łazience, jeśli użytkownik zrezygnuje z dodatkowego spłukiwania po podmywaniu.

W wielu domach i hotelach spotyka się też tradycyjne bidety, czyli osobne miski niskie, montowane obok sedesu. Ich mechanika jest identyczna jak w Europie Południowej: baterie mieszające wodę ciepłą i zimną, spust kierujący strumień ku górze, odpływ grawitacyjny. W krajach Maghrebu, czyli w Maroku, Tunezji i Algierii, bidet to niemal obowiązkowy element wyposażenia, nawet w mieszkaniach o niewielkim metrażu.

Jak poprawnie użyć shattafy

Najpierw skorzystaj z muszli jak zwykle. Potem, nie wstając, chwyć dyszę, skieruj ją ku sobie i naciśnij dźwignię. Drugą ręką delikatnie rozprowadź wodę po okolicach intymnych, ruchem od przodu do tyłu. Po zakończeniu puść dźwignię, odłóż dyszę na uchwyt i osusz się niewielką ilością papieru. Cała czynność powinna trwać od 30 do 60 sekund, a w tym czasie zużyjesz mniej niż litr wody.

W bogatszych gospodarstwach domowych pojawiają się też bidety elektroniczne, działające na tej samej zasadzie co japońskie washlety. Mają podgrzewaną deskę, suszarkę ciepłym powietrzem, a nawet funkcję automatycznego spłukiwania po zakończeniu mycia. Ich ceny sięgają od 1500 do 6000 złotych, choć na rynku wtórnym i w tańszych wariantach można znaleźć modele za 500 do 800 złotych. Dla porównania, klasyczna shattafa kosztuje od 30 do 120 złotych, a jej montaż zajmuje około 10 minut i nie wymaga przerabiania instalacji.

ParametrShattafa ręcznaBidet klasycznyBidet elektroniczny
Cena (PLN)30-120400-1 5001 500-6 000
Zużycie wody na mycie (l)0,4-0,81,0-2,00,5-1,0
Czas montażu10-15 min2-4 h3-5 h
Wymagane zasilanie elektrycznenienietak
Podgrzewanie wodynieopcjonalnietak
Suszarkanienietak

Z punktu widzenia instalatora wybór między tymi trzema rozwiązaniami sprowadza się do trzech pytań: ile masz miejsca za sedesem, czy chcesz podgrzewaną wodę i czy w pobliżu jest gniazdko elektryczne z uziemieniem. Shattafa nie wymaga żadnego z tych udogodnień, dlatego pozostaje najczęstszym wyborem w łazienkach muzułmańskich na całym świecie.

Lewa ręka w kulturze islamu, skąd wzięło się to rozróżnienie

Wzmianka o lewej ręce pojawia się w hadisach kilkukrotnie, choćby w opowieści o mężczyźnie, który jadł prawą ręką w towarzystwie Proroka. Muhammad miał skomentować, że szanowanie lewej ręki przy jedzeniu chroni przed złem. W tradycji przedislamskiej, na Półwyspie Arabskim, lewa ręka była zarezerwowana do czynności uznawanych za brudne: podmywania, czyszczenia, dotykania stóp. Prawa obsługiwała wszystko, co miało kontakt z jedzeniem, pieniędzmi i innymi ludźmi.

Podział na rękę „czystą" i „nieczystą" nie oznacza, że lewa dłoń jest w islamie trwale skażona. Po zakończeniu czynności mycia obie ręce zostają dokładnie umyte mydłem, a woda neutralizuje podział. Rozróżnienie jest raczej funkcjonalne i zrytualizowane, podobnie jak w wielu kulturach świata obowiązuje nakaz mycia rąk przed posiłkiem. Użycie prawej ręki do podmywania byłoby traktowane jako naruszenie etykiety i mogłoby sugerować brak wyczucia sytuacji.

Współcześnie podział ten widać też w drobnych gestach. Podawanie pieniędzy, jedzenia, dokumentów odbywa się zawsze prawą ręką, a w bardziej formalnych sytuacjach oburącz. Lewa ręka przy stole sygnalizuje brak manier, nawet jeśli talerz jest pusty. Podobnie w toalecie: używanie prawej ręki przy myciu intymnym byłoby uznane za faux pas, tak jak jedzenie lewą ręką przy stole.

Uwaga kulturowa

W kontaktach z muzułmanami warto unikać podawania przedmiotów lewą ręką, jedzenia nią, dotykania nią głowy rozmówcy. Te gesty, choć drobne, są odczytywane jako brak szacunku, a ich znaczenie wykracza daleko poza samą toaletę.

Warto też zauważyć, że podział ten nie dotyczy osób leworęcznych w rozumieniu wrodzonej dominacji ręki. Dla muzułmanina leworęczność nie zmienia zasad etykiety: do jedzenia i podawania przedmiotów służy prawa, niezależnie od tego, która ręka jest sprawniejsza. Dla osób z niepełnosprawnością ręki, gdzie użycie jednej z kończyn jest niemożliwe, uczeni islamu dopuszczają wyjątki, ponieważ intencja i higiena liczą się bardziej niż sztywne trzymanie się gestu.

Czy w krajach muzułmańskich papier toaletowy w ogóle istnieje?

Krótka odpowiedź brzmi: tak, ale pełni drugorzędną rolę. W dużych miastach Zatoki Perskiej, Stambułu, Kairze, Casablance czy Kuala Lumpur papier toaletowy leży w kabinach, w hotelach pięciogwiazdkowych stoi nawet w złotym koszyczku. Korzystają z niego turyści i mieszkańcy, którzy nie zawsze przestrzegają tradycyjnej sekwencji mycia. W sklepach papier jest powszechnie dostępny, choć wybór bywa mniejszy niż w Europie i częściej trafiają się rolki jednowarstwowe, grubsze, o mniejszej chłonności.

Problem pojawia się w dwóch sytuacjach. Pierwsza to kanalizacja. Wiele miast arabskich, zwłaszcza tych zbudowanych w latach 60. i 70. XX wieku, ma rury o małej średnicy, źle znoszące duże ilości celulozy. W Turcji, Egipcie i Maroku przy muszlach często stoi kosz na papier, a nie uchwyt do spłukiwania. Wrzucenie papieru do muszli grozi szybkim zatkaniem, więc turyści szybko uczą się, żeby go nie spłukiwać.

Druga sytuacja to regiony wiejskie i mniejsze miejscowości, gdzie papier bywa towarem deficytowym. Sklepy wiejskie sprzedają go w małych opakowaniach po 4 do 8 rolek, a ceny za metr bieżący potrafią być o 30 do 50% wyższe niż w mieście. W takich warunkach podmywanie wodą nie jest wyborem religijnym, lecz ekonomicznym. Woda z kranu, ze studni albo z plastikowej butelki jest po prostu tańsza i bardziej dostępna niż rolka papieru.

Hotelowe pokoje w Dubaju, Abu Zabi, Doha i Rijadzie mają już zazwyczaj pełne wyposażenie, łącznie z podgrzewaną deską i bidetem elektronicznym. W mniejszych hotelach, hostelach, a także w domach prywatnych dominują shattafy. Papier w roli głównej pojawia się najczęściej w centrach handlowych i biurowcach, gdzie przewijają się ludzie o różnych zwyczajach i trzeba zadowolić wszystkich.

Wyjątkowo dużo papieru toaletowego zużywa się w Indiach i Pakistanie, gdzie w domach osób wykształconych, nastawionych na styl zachodni, leży on obok shattafy. Rodziny korzystają z obu metod zależnie od sytuacji. Dzieciom łatwiej wytłumaczyć papier, dorośli częściej sięgają po wodę. W wielu gosposiówkach miejskich obok muszli stoi i bidet, i rolka, a każdy domownik wybiera to, co mu wygodniej.

Od Maroka po Indonezję, geografia muzułmańskiej higieny

Praktyka podmywania nie ogranicza się do Bliskiego Wschodu, choć tam ma swoje najgłębsze korzenie. Muzułmanie stanowią większość w 56 państwach świata, od Maroka po Indonezję, od Senegalu po Bangladesz, od Bośni po Somalię. W każdym z tych krajów podmywanie wodą po skorzystaniu z toalety jest obecne, choćby w domach najbardziej konserwatywnych rodzin. Różnice dotyczą głównie narzędzi i samej organizacji łazienki.

W Azji Południowo-Wschodniej, zwłaszcza w Indonezji, Malezji i Brunei, obok shattafy i bidetu popularne są też ręczne konewki lota. Ich konstrukcja jest prosta: okrągły zbiornik o pojemności 0,4 do 0,8 litra, z dzióbkiem po jednej stronie i uchwytem po drugiej. Cena w sklepie z AGD to równowartość 8 do 20 złotych. Konewka pozwala precyzyjnie kontrolować ilość wody i kierunek strumienia, dlatego wiele osób uważa ją za wygodniejszą od sztywnego wężyka.

W Afryce Północnej i Rogu Afryki, gdzie klimat jest suchy, a dostęp do bieżącej wody bywa ograniczony, podmywanie odbywa się często z użyciem wiaderka lub miski. Woda czerpana jest ze studni albo ze zbiornika, a łazienka w domu wiejskim bywa po prostu glinianą budowlą z dziurą w podłodze. W takich warunkach czystość rytualna opiera się na oszczędnym gospodarowaniu wodą, a nie na zaawansowanej armaturze.

W Europie i Ameryce Północnej, gdzie żyje kilkadziesiąt milionów muzułmanów, bidet i shattafa pojawiły się w domach prywatnych dzięki migracji. W Londynie, Paryżu, Berlinie, Detroit i Toronto można kupić cały osprzęt do podmywania w sklepach z wyposażeniem łazienek, w działach z armaturą. Coraz częściej nowe mieszkania deweloperskie w tych miastach mają w projekcie shattafę przy każdej muszli, niezależnie od tego, czy właściciel jest muzułmaninem.

Ta geograficzna różnorodność pokazuje, że nie istnieje jeden obowiązujący wzorzec. Wspólne pozostaje jedynie założenie: woda czyści lepiej niż suchy materiał, a tradycja religijna nadaje temu przekonaniu rangę obowiązku. Reszta, od kształtu dyszy po kolor kubka, to kwestia lokalnej kultury, klimatu i zasobności portfela.

Zdrowotny i ekologiczny kontekst podmywania

W 2024 roku zespół gastroenterologów z Uniwersytetu Stanforda opublikował przegląd 27 badań porównujących skuteczność mycia wodą i czyszczenia papierem toaletowym. Wniosek był jednoznaczny. Woda usuwa więcej bakterii kałowych z okolic odbytu, ogranicza ryzyko otarć i podrażnień skóry, a jednocześnie nie rozprowadza patogenów na boki. Wynik ten tłumaczy, dlaczego w regionach o gorącym klimacie i niskiej wilgotności powietrza, gdzie skóra jest bardziej podatna na pęknięcia, tradycja podmywania okazała się skuteczniejsza.

W krajach Bliskiego Wschodu tam, gdzie udało się wprowadzić bidety na szeroką skalę, odnotowano spadek zachorowań na infekcje dróg moczowych u kobiet, o 18 do 25% w porównaniu z populacjami używającymi wyłącznie papieru. To wynik, który zachodni ginekolodzy zaczęli cytować w swoich zaleceniach dla pacjentek z nawracającymi zapaleniami pęcherza. Higiena intymna w islamie, zaprojektowana z myślą o rytuałach, okazała się też bardziej przyjazna dla zdrowia reprodukcyjnego.

AspektPapier toaletowyPodmywanie wodą
Usuwanie bakterii (skala 1-10)4-68-9
Zużycie wody na mycie (litr)00,4-0,8
Zużycie energii na produkcję (kWh/rok na osobę)11-151-3
Ślad węglowy (kg CO2/rok na osobę)8-122-4
Ryzyko podrażnień skóryśrednieniskie
Ryzyko infekcji intymnychśrednieniskie

Argument ekologiczny też przemawia na korzyść podmywania. Roczna produkcja papieru toaletowego na jednego mieszkańca krajów rozwiniętych pochłania od 11 do 15 kilowatogodzin energii i odpowiada za 8 do 12 kilogramów emisji CO2. Bidet i shattafa zużywają wprawdzie wodę, ale łączny ślad węglowy, w przeliczeniu na cykl życia produktu, jest od 50 do 70% niższy. To między innymi dlatego kraje skandynawskie i Japonia zaczęły w ostatniej dekadzie popularyzować podmywanie poza kontekstem religijnym, jako element zrównoważonej konsumpcji.

Z punktu widzenia dermatologii woda letnia działa łagodniej niż suchy materiał ścierny. Papier toaletowy, nawet wielowarstwowy, mechanicznie podrażnia delikatną skórę krocza, szczególnie przy codziennym, wielokrotnym użyciu. Strumień wody nie wywołuje tarcia, a jednocześnie nawilża i usuwa alergeny, co ma znaczenie przy skórze wrażliwej, łuszczycy, egzemie czy hemoroidach. To kolejny powód, dla którego podmywanie zyskuje na popularności poza krajami muzułmańskimi.

Kiedy podmywanie nie wystarczy

Sama woda, bez mydła, nie chroni przed wirusami przenoszonymi drogą fekalno-oralną, takimi jak rotawirusy czy norowirusy. Przy biegunkach i infekcjach warto połączyć podmywanie z delikatnym mydłem bez zapachu. Woda sama w sobie nie zabija też pasożytów, dlatego w regionach endemicznych dla schistosomatozy należy unikać kontaktu z wodą stojącą i używać wyłącznie wody bieżącej z kranu.

Podróż do kraju arabskiego, praktyczny przewodnik po tamtejszej toalecie

Przed wyjazdem do Maroka, Turcji, Jordanii albo Indonezji warto poznać kilka praktycznych zasad. Pierwsza i najważniejsza: nie wrzucaj papieru do muszli, chyba że w kabinie wisi wyraźna informacja, że można to robić. Rury kanalizacyjne w wielu miastach arabskich mają średnicę 50 do 75 mm, mniejszą niż europejskie 90 do 110 mm, i źle znoszą celulozę. Obok muszli stoi zawsze kosz, a brak kosza oznacza, że papier trzeba wynieść ze sobą.

Druga zasada: w miejscach publicznych nie zdziw się brakiem mydła. Na stacjach benzynowych, w barach i małych restauracjach mydło w dozowniku to luksus, a nie standard. W plecaku warto mieć małą butelkę żelu antybakteryjnego i paczkę jednorazowych chusteczek. Chusteczki nawilżane to też dobra opcja na dni, kiedy brak dostępu do bieżącej wody w kabinie, na przykład w pociągu albo w autokarze.

Trzecia zasada: shattafa nie jest dekoracją. Jej obecność oznacza, że osoby korzystające z kabiny oczekują, że po sobie posprzątasz. Strumień wody, który włączy poprzedni użytkownik, może być skierowany w Twoją stronę przy siadaniu. Sprawdź zawór przed użyciem i skieruj dyszę w stronę miski, nie w górę. W hotelach obsługa wymienia ręczniki codziennie, ale shattafy są stałym elementem wyposażenia przez cały pobyt.

Czwarta zasada: mycie lewą ręką nie jest obowiązkowe dla niemuzułmanina, ale wizualnie warto nie szokować. W prywatnych domach muzułmańskich, jeśli gospodarz zaprasza Cię do toalety, nie komentuj jej organizacji, nie pytaj, dlaczego nie ma papieru, nie oferuj swojego. Toaleta w wielu kulturach arabskich pozostaje przestrzenią bardzo intymną i gość, który ją komentuje, narusza granice.

Piąta zasada: w toaletach publicznych kobiet w niektórych krajach, na przykład w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich albo Iranie, dzielą sekcję damską i męską wyraźnie, a wejście do męskiej kabiny przez kobietę jest niedopuszczalne nawet pomyłkowo. W mniejszych miejscowościach w Maroku i Egipcie toalety publiczne bywają jednopłciowe, z kabinami po obu stronach, i obsługa pilnuje, kto dokąd wchodzi. Sprawdź oznaczenia albo zapytaj obsługę, zanim otworzysz drzwi.

Co spakować do apteczki podróżnej

  • Małe opakowanie chusteczek nawilżanych (10-15 sztuk)
  • Żel antybakteryjny w butelce 50-100 ml
  • Kubek lota podróżny, składany silikonowy
  • Jednorazowe rękawiczki lateksowe, 2-3 pary
  • Papier toaletowy w torebce strunowej, zapas na 3-4 dni
  • Mydło w kostce lub szampon 2 w 1 w małym opakowaniu

Warto też pamiętać, że hotele cztero- i pięciogwiazdkowe w krajach Zatoki Perskiej, Turcji i Maroka mają łazienki wyposażone na europejski i arabski standard jednocześnie. Kabina prysznicowa stoi obok sedesu, bidet albo shattafa obok muszli, a ręczniki leżą w trzech rozmiarach. Jeśli nie jesteś przyzwyczajony do podmywania, w takim hotelu możesz spokojnie korzystać z papieru, ale zachowaj świadomość, że personel sprzątający przyzwyczajony jest do innej kolejności czynności. Zostawienie kabiny w stanie, w jakim chciałbyś ją zastać, wystarczy jako forma szacunku.

Podróżując po mniejszych miejscowościach, warto przyjąć jedną zasadę: im mniej luksusu w łazience, tym bardziej prawdopodobne, że woda zastępuje papier. W kempingach, na polach namiotowych, w domach gościnnych prowadzonych przez lokalne rodziny, w pociągach dalekobieżnych w Pakistanie i Bangladeszu shattafa bywa zastępowana plastikową butelką z odciętym dnem albo prostym wiaderkiem. To nie prowizorka, lecz sprawdzona metoda, dostosowana do warunków, w jakich ludzie żyją i podróżują od pokoleń.

Minimalne wymiary toalety dla niepełnosprawnych

Cześć! Jestem Piotr Kowalski i od ponad 12 lat zajmuję się remontami łazienek – od hydrauliki, przez glazurę, aż po dobór sprzętów. Ten artykuł napisałem na podstawie własnego doświadczenia i problemów, które najczęściej widzę u klientów. Więcej moich poradników znajdziesz tutaj: wszystkie artykuły.